Jak wprowadzać w szkole lektury, by wydały się dzieciom interesujące? Jakich naiwności polonistycznych się wyzbyć, by zrozumieć uczniowskie spojrzenie na książki? Nie ma w tej dziedzinie lepszego specjalisty niż Bortnowski. 

Poniższy artykuł zawiera główne tezy z fragmentu książki S. Bortnowskiego, “Przewodnik po sztuce uczenia literatury”. Tekst jest jedynie wypisem założeń i notatką z jednego z rozdziałów lektury i nie zastąpi przeczytania całości książki. 

Uczniowskie prawa odbioru 

Uczniowie to, co niezrozumiałe, zawiłe i wymagające tłumaczenia, uznają za nudne. Młodzież che jasności, szczerości i prostoduszności. Dla zrozumienia sposobów czytania literatury ważne są style odbioru wyróżniane przez Głowińskiego.

Style odbioru według Głowińskiego:

  1. mityczny – czytanie tekstów (głównie religijnych), w które się wierzy,
  2. mimetyczny – tekst jako opowiadający o świecie,
  3. instrumentalny – czytanie z jakichś względów, czytanie podporządkowane założeniom celom odbiorcy (np.: czytam, bo nakazał mi to nauczyciel albo czytam, bo boję się, że dostanę złą ocenę),
  4. alegoryczny – szukając drugiego znaczenia,
  5. symboliczny – dopatrując się wielu znaczeń,
  6. ekspresyjny – zwracający uwagę na biografie, emocje, przeżycia autora,
  7. estetyzujący – skupienie na walorach estetycznych (czytam, bo tekst mi się podoba).

Niestety w szkole dominuje styl instrumentalny: utwory ujęte w cykle straciły samodzielność, przestały być strukturą otwartą, a zaczęły ilustrować określone tematy i problemy. Estetyzujący styl odbioru dominuje głównie w uczniowskiej lekturze prywatnej – sztuką jest sprawić, by z takim samym zapałem, jak samodzielnie wybrane książki, uczniowie czytali lektury szkolne.

Polonistyczne naiwności 

Praca z lekturą często przedstawiana jest w granicach utopii. Nie bierze się pod uwagę, że uczniowie nie zrozumieją lektury i będą mieli do niej ignoranckie podejście. Większość programów zakłada, że uczniowie będą książkami zachwyceni, że będą chętnie o nich mówić i reagować z zapałem na polecenia polonisty.

Rzeczywistość jest jednak inna. Wyzbycie się naiwności polonistycznych oznacza pogodzenie się z tym, że praca w szkole nie jest idealna – trzeba liczyć się z tego typu sytuacjami.

Potrzeba kanonu 

Bortnowski jest zwolennikiem kanonu. Kanon potrzebny jest jako przeciwwaga do nieokreślonego, jako próba opanowania przypadkowości i nadmiaru doznań estetycznych, jako potrzeba ładu. Kanon oswaja w sposób systematyczny z epokami i okresami literackimi, charakteryzuje prądy, przybliża wybitne osobowości.

Kanon opowiada się za wartościowaniem zjawisk artystycznych, broni hierarchii, przeciwstawia się poglądowi, że wszyscy pisarze są sobie równi. Ponadto kanon broni pojęcia ,,arcydzieło”, a także współtworzy świadomość narodową.

Intelektualiści widzą w kanonie sieć sensów budujących pamięć i wyobraźnię społeczeństwa, a także pamięć zbiorową i pole doświadczeń kulturowych. Uczniów należy oswajać z przeszłością, pokazywać im, jak świat wyglądał dawniej. Młodzi ludzie myślący ahistorycznie tracą dystans do świata, zawężają swój horyzont myślowy do teraźniejszości. 

Walka z brykami i programowym nieczytaniem 

Nauczyciel musi również podjąć się walki z brykami i programową niechęcią do czytania wśród młodych. Bryki istnieją od zawsze i to nie tylko na poziomie szkolnym. Biblioteka Analiz Literackich i wstępy do Biblioteki Narodowej to też bryki, tyle że przeznaczone dla znawców – trzeba zdawać sobie z tego sprawę. Wiele podręczników szkolnych też ma charakter ,,brykowaty” – streszczają, opisują, charakteryzują.

Bryki należy podzielić na te, które mają sens, i te, które są uproszczonym plagiatem. Streszczeń też nie można jednoznacznie potępić – uczy się streszczać w szkołach, bo streszczenia stają sie idealnym materiałem do powtórki.

Nie można udawać, że bryków nie ma. Należy o nich dyskutować, poddawać je ocenie, uczyć się korzystać z ich pomocy, o ile są wartościowe. Na ławkach powinny być jednak teksty, a nie bryki. Bryki trzeba oswoić i nauczyć się z nimi współżyć.


Bibliografia:

S. Bortnowski, Lektury w stanie podejrzenia, [w:] idem, Przewodnik po sztuce uczenia literatury, Warszawa 2005, s. 139-176.

Nie wiesz, jak robić tego typu przypisy? Przeczytaj jak stosować łacińskie i polskie skróty w przypisach bibliograficznych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.