barok,  lektury

Jan Błoński – Mikołaj Sęp Szarzyński a początki polskiego baroku


Fortuna i prawo

  • dla Kochanowskiego centralnym problemem była fortuna (urodził się bowiem w takich czasach, w których niczego nie można było być pewnym i kiedy los i pozycja człowieka zależały tak naprawdę od przypadku)
  • o młodości Sępa wiadomo niewiele, ale zapewne musiał borykać się ze zmianą wiary jeszcze przed ukończeniem 20. roku życia, swój byt musiał więc odczuwać jako dwoisty, zmiana wiary i nawrócenie musiały być dla poety ogromnym wstrząsem, ale też odpowiadały za to, że rolę fortuny widział on raczej we wnętrzu człowieka, a nie w jego losach w świecie i społeczeństwie
  • Sęp często podkreśla przeciwieństwo Fortuny i Prawa

Bóg: nieruchome źródło ruchu

  • Prawo również jest ruchem – zgodnym i uporządkowanym, odpowiadającym za ład we wszechświecie
  • Bóg też jest źródłem ruchu, ale sam w sobie jest statyczny
  • niemożność zerwania z ruchem jest wyrazem klęski człowieka (który nie może być punktem statycznym – boskim)

Tendre au repos par l’agitation

  • ruch jest u Sępa wszędzie – w obrazowaniu, wierszach, retoryce, światopoglądzie
  • życie jest blokowaniem, więc nie sposób wyrazić go w sposób statyczny
  • moralna typologia ruchu Sępa przypisywała ruchowi wstępującemu znak dodatni
  • zdanie tytułowe tego paragrafu jest zdaniem z Pascala i według Błońskiego można je znakomicie odnieść do poezji Sępa-Szarzyńskiego (oznacza mniej więcej tyle, że by zdobyć całkowity odpoczynek, należy najpierw do ostateczności rozpętać ruch)

IV. Retoryka paradoksu

  • wyróżniki poezji Sępa: zwięzłość, oszczędność, lapidarność (dużo większa niż u Kochanowskiego, który stosował raczej ideę złotego środka)
  • Kochanowski i Szarzyński czerpali z codziennej mowy Polaków, ale nie po to, by pisać mową potoczną, a by wykorzystać jej skarby, uwypuklić wyjątkowe cechy
  • za czasów Kochanowskiego używanym w literaturze (choć niewiele jej było) językiem była łacina, a nie polski, więc krok ten był i tak bardzo śmiały, Kochanowski korzystał nie tylko z mowy aktualnej, ale i z polszczyzny, którą znajdywał w dawnych zapiskach
  • Szarzyński nie chciał natomiast odświeżać i odmładzać dawnej mowy Polaków, nie chciał także wykorzystywać wzorców Kochanowskiego (opierających się przecież na mowie potocznej), bo uważał, że nie dość jeszcze polski język poetycki zdążył się wykształcić
  • chciał natomiast zastąpić kształtujący się model własną propozycją

Zwięzłość i wielosłowie

  • Sęp nie tyle był zwięzłym poetą, co nim bywał
  • z zwięzłością poezji kłóciło się bowiem wielosłowie poety, natręctwo wyliczeń (niekiedy zbędnych, przez co tracił „miejsce”, które w innym momencie zaoszczędził)
  • stosował często aforyzmy, elipsy i skróty syntanktyczne, co miało być pośrednim wyrazem poczucia trudu rozszyfrowania świata
  • stosuje także Sęp odmianę asyndetu (tu: wyliczenia, nagromadzenia), która wyrażać ma lekceważenie albo podziw lub ekstazę (środek częsty w epitafiach, komplementach i pieśni na cześć Batorego
  • obfitość przykładów w wyliczeniach nie jest motywowana barokową skłonnością do ornamentacji, a służyć ma lepszemu wyjaśnieniu, wyrażeniu pewności autora, potwierdzeniu tez

Formuły wahania: „rozdwojenie w sobie”… ciąg dalszy na następnej podstronie

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.